Kosmetyczka na wyjazd do Namibii (dla Pań)

Jak twierdzi moja przyjaciółka Basia „kiedyś wystarczała nam szczotka do włosów i szczoteczka do zębów”. Ale z wiekiem wymagania nam się zwiększyły, a wagę plecaka (torby/walizki) należałoby odchudzić (za co kręgosłup będzie nam wdzięczny!).

Przez lata podróżowałam z różnymi kosmetyczkami, ale gdy zobaczyłam ten model, zakochałam się w nim od razu. Jest na tyle pojemna, że mieści się w nią wszystko co potrzebuję, a jednocześnie jest bardzo poręczna i nie zajmuje dużo miejsca w bagażu. No i ten design! Choć akurat kolor brązowy jest z modelu dla mężczyzn – która od wersji damskiej różni się brakiem lusterka. Jako że na wyprawach nie nakładam makijażu, więc z lusterka spokojnie mogę zrezygnować (a jakby mnie jednak naszła taka potrzeba, to jakieś lusterko znajdę, choćby przy aucie!). Jedyna wada tego modelu: nie ma przegródek w głównej komorze więc wszystko się miesza. No i mój model po pół roku się trochę popruł na boku, ale zaszyłam i dalej używam.

Co zabieram ze sobą? Zgodnie ze starą zasadą podróżników „im mniej tym lepiej”.

Na tym zdjęciu jest wszystko co zabrałam w kosmetyczce na ponad miesiąc pobytu w Namibii : -)

Mam tu (patrząc od góry, od lewej strony): maseczki nawilżające, gumki do włosów, dezodorant, pumeks, tyci ręczniczek (na krótsze wyjazdy nie biorę), nić dentystyczna, próbka perfum, nici z igłą do szycia, szczotka do włosów, odżywka i szampon, pasta i szczoteczka do zębów, pilnik, pęseta, cążki, agrafka, patyczki z watką, stopery do uszu (jakby ktoś obok chrapał), krem do ciała, krem do twarzy (tu akurat 2 szt bo mi się kończyły).

Jeśli jadę na dłużej i wiem, że będę nosić tylko sandały, to lepsza od pumeksu jest metalowa tarka do stóp (albo klasyczny twardy pumeks). Maseczki nawilżające nie zawsze da się użyć, bo gdy jestem w gorącym klimacie, gdzie co chwila zlewam się potem, to skóra bywa tak podrażniona, że jedynym co daje się nakładać na twarz jest zwykły krem nawilżający. Bardzo lubię zabierać malutkie tubki z pastą: gdy się skończą to po prostu je wyrzucam. Tyci ręczniczek doskonale się sprawdza by szybko wytrzeć dłonie lub twarz. Na co dzień mam swoje sprawdzone szampony i odżywki: aby nie zabierać na wyjazd dużych butelek przelewam je do buteleczek zbieranych w hotelach.

Porównanie kosmetyczek

Atutem tego typu kosmetyczki jest możliwość powieszenia jej w każdej łazience (choćby na drzwiach lub klamce), bo nie zawsze są w nich półki. To mi się sprawdziło wiele razy! Dodatkowo wrzucam do kosmetyczki kolczyki (by były pod ręką) i spinkę do włosów.

I to już naprawdę wszystko : -)

Anna Kobus – travelnamibia.pl


travelnamibia.pl